Pomysł i początek produkcji gry
Szczęść Boże, Ryle!
Ten film, który widzicie powyżej, to nie jest tylko zwykła zapowiedź. To symboliczny początek szychty, która w mojej głowie zaczęła się… dokładnie 5 lat temu.
To właśnie wtedy zrodził się pomysł na stworzenie gry, która nie będzie kolejnym, wylanym z plastiku produktem z taśmy. Miała pachnieć drewnem, ciążyć w dłoni i mieć własny, niepodrabialny charakter. Niestety, wtedy szyb z różnych powodów został zasypany, a projekt trafił głęboko do szuflady.
Dopiero w tym roku coś we mnie tąpnęło. Ośmieliłem się za to zabrać i urzeczywistnić tę wizję. Zszedłem do warsztatu, odkurzyłem z pyłu mój stary, nieużywany ploter do wypalania i odpaliłem maszyny. Kiedy z pierwszej olchowej sztabki zszedł dym i zobaczyłem na niej wypalony rozkaz, wiedziałem, że nie ma już odwrotu i że to będzie coś naprawdę wyjątkowego.
Złoty Szyb to dzisiaj znacznie więcej niż tylko 48 drewnianych klocków i skrzynka. Przez ostatnie 2 miesiące budowałem całą kopalnię wokół gry:
Mechanika: Dopracowałem każdą zasadę, wygrawerowane zadania, by gra trzymała w napięciu do samego końca.
Klimat: Skomponowałem oficjalny, 30-utworowy Soundtrack, dzięki któremu przy stole poczujecie się jak na prawdziwym przodku, a grę poprowadzi industrialny folklor, który staranie stworzyłem.
Zasady Kopalni: Stworzyłem surową instrukcję i „Regulamin Hajermonstera”, który tłumaczy zasady gry i całej kopalni.
Infrastruktura: Postawiłem tę stronę internetową, nakręciłem filmy budujące klimat gry i stworzyłem system kolejki po tą rzemieślniczą grę.
Zajrzyjcie do zakładki „O Grze”, żeby poznać zasady naszej kopalni, a jeśli czujecie się na siłach by zagrać – ustawcie się w kolejce po swój Talon.
Widzimy się na dole!
Łukasz Mocigemba
